Dlaczego poranki są takie "okropnie nerwowe"?
"Nikodem, umyj zęby..."
po chwili
"Nikodem, jasny gwint, ile razy mam Tobie mówić żebyś nie drażnił psa...zębyyyy bo dostanę szału"
w trakcie ubierania siebie - budzę Alicję...
"Alicja wstajemy rybko!"...Ala of kors złośnica "Zimno mi w nogi" (finalnie odkryłam Alicję, bo ileż można"
... resztę można sobie wyobrazić...nikodem ubieraj się, ala proszę do mycia, dobra zostajecie sami w domu. Roger zostaw, Nikodem Ty też zostaw psa...matkooooooooo...powinnam już dawno wylądować w Gnieźnie.
W dodatku Niko obrażony, bo nie wzięłam do przedszkola jego fartuszka "żołnierza" (military).
trudno...obraza majestatu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz