Mam żabę.
piątek, 27 listopada 2009
c.d przedsatwienia...
czwartek, 26 listopada 2009
Koncert Jesienny - przedstawienie
Idzie Jesień z wielkim koszem po lesie, co w tym koszu, Pani Jesień nam niesie? Kurki, rydze i maślaki, borowiki i kozaki, pozbieramy dziś. Muchomora, ominiemy z daleka. Niech muchomor na złe muchy tu czeka. Kurku, rydze i maślaki (...)
Super! Naprawdę dzisiaj byłam pod wrażeniem i nie będę ukrywać - wzruszona :)
Potem malowanie z Alutą liści i na koniec "przejazd autobusem" piosenka :)
Po przedstawieniu ekipa - Jasiu, Ala i Nikuś pojechała do naszego domku :) Zabawy nie było końca. Kłótni też, tja...
Potem wyjazd na urodziny Mikołaja...intensywny dzień ;), a ja chora.
piątek, 20 listopada 2009
czwartek, 19 listopada 2009
Inglisz w przedszkolu
Ja w kuchni, Nikuś i Ala w pokoju, w oddali słyszę, jak Nikodem mówi "petejto" "petejto" (ziemniak in inglisz).
Od razu wiem, że dzisiaj w przedszkolu były zajęcia z języka angielskiego :)
Potem Aluta podchodzi do miski z owocami i opowiada, że dzisiaj uczyli się słów i owoców.
Chwyta jabłko i mówi:
"to jest ejpl" (apple)
aaaaaaaaaaaa cudnie => jestem pod wrażeniem.
W oddali cały czas słyszę: łan, tu, fri, for :D
Inglisz is fan.
Od razu wiem, że dzisiaj w przedszkolu były zajęcia z języka angielskiego :)
Potem Aluta podchodzi do miski z owocami i opowiada, że dzisiaj uczyli się słów i owoców.
Chwyta jabłko i mówi:
"to jest ejpl" (apple)
aaaaaaaaaaaa cudnie => jestem pod wrażeniem.
W oddali cały czas słyszę: łan, tu, fri, for :D
Inglisz is fan.
Rozmowa w łazience rano
Ja: Alusia - Kocham Cię mocnooo
Ala: Ja Ciebie najbardziej na świecie...aż do "kosmosa", aż do nieba.
Ja: ja też, aż do nieba :)
Ala: aż do Dziadka...
normalnie, zaniemówiłam i uśmiechnęłam się.
"Aż do Dziadka" -> Bogdana, mojego dziadka, o którym niedawno opowiadałam -> niestety nie żyje i dzieciom trzeba było opowiedzieć, jak to jest.
:)
Ala: Ja Ciebie najbardziej na świecie...aż do "kosmosa", aż do nieba.
Ja: ja też, aż do nieba :)
Ala: aż do Dziadka...
normalnie, zaniemówiłam i uśmiechnęłam się.
"Aż do Dziadka" -> Bogdana, mojego dziadka, o którym niedawno opowiadałam -> niestety nie żyje i dzieciom trzeba było opowiedzieć, jak to jest.
:)
piątek, 13 listopada 2009
Piątek - idziemy do przedszkola
Zaspaliśmy...po raz pierwszy...
Już po akcji budzenia, mycia itp itd
Nikodem nie chce założyć rajstop...a Alicja mówi, że ją nogi bolą (dlatego nie może założyć rajstop).
czy powinnam dodać coś więce?...chyba nie muszę.
Już po akcji budzenia, mycia itp itd
Nikodem nie chce założyć rajstop...a Alicja mówi, że ją nogi bolą (dlatego nie może założyć rajstop).
czy powinnam dodać coś więce?...chyba nie muszę.
Zapamiętane..
...sobotnie popołudnie, Nikodem wchodzi do pokoju (wspólny dla 2 potworów:)
Alicja: "Nikodem, co robisz? Ja tu rządzę"
Nikidem: "Alicja, ja się tylko bawię..."
No comments.
Alicja: "Nikodem, co robisz? Ja tu rządzę"
Nikidem: "Alicja, ja się tylko bawię..."
No comments.
czwartek, 12 listopada 2009
Pobudka i do przedszkola
Dlaczego poranki są takie "okropnie nerwowe"?
"Nikodem, umyj zęby..."
po chwili
"Nikodem, jasny gwint, ile razy mam Tobie mówić żebyś nie drażnił psa...zębyyyy bo dostanę szału"
w trakcie ubierania siebie - budzę Alicję...
"Alicja wstajemy rybko!"...Ala of kors złośnica "Zimno mi w nogi" (finalnie odkryłam Alicję, bo ileż można"
... resztę można sobie wyobrazić...nikodem ubieraj się, ala proszę do mycia, dobra zostajecie sami w domu. Roger zostaw, Nikodem Ty też zostaw psa...matkooooooooo...powinnam już dawno wylądować w Gnieźnie.
W dodatku Niko obrażony, bo nie wzięłam do przedszkola jego fartuszka "żołnierza" (military).
trudno...obraza majestatu.
"Nikodem, umyj zęby..."
po chwili
"Nikodem, jasny gwint, ile razy mam Tobie mówić żebyś nie drażnił psa...zębyyyy bo dostanę szału"
w trakcie ubierania siebie - budzę Alicję...
"Alicja wstajemy rybko!"...Ala of kors złośnica "Zimno mi w nogi" (finalnie odkryłam Alicję, bo ileż można"
... resztę można sobie wyobrazić...nikodem ubieraj się, ala proszę do mycia, dobra zostajecie sami w domu. Roger zostaw, Nikodem Ty też zostaw psa...matkooooooooo...powinnam już dawno wylądować w Gnieźnie.
W dodatku Niko obrażony, bo nie wzięłam do przedszkola jego fartuszka "żołnierza" (military).
trudno...obraza majestatu.
środa, 11 listopada 2009
I znowu nie mogę się zabrać za pisanie...
...nie ma na nic czasu...już nawet nie chcę obiecywać, że będę systematyczna i obowiązkowa...
W naszym domu pojawił się nowy członek rodziny - Roger- The Beagle :D
Mam 2 dzieci z "ADHD" teraz mam 3-cie. Ale oczywiście z pełną świadomością hihi.
Jest cudny i wyjątkowy. Może za rok wystartujemy w konkursie na najlepszego Juniora.
Dzieciaki:
Nikodem -> nie jest lekko, staramy się jak możemy najlepiej, ale ile razy można mówić pewne rzeczy??? Chyba cały czas, wiem...
Aluta -> pytań nie ma końca, uparciuch, ale za to kochany :)
W naszym domu pojawił się nowy członek rodziny - Roger- The Beagle :D
Mam 2 dzieci z "ADHD" teraz mam 3-cie. Ale oczywiście z pełną świadomością hihi.
Jest cudny i wyjątkowy. Może za rok wystartujemy w konkursie na najlepszego Juniora.
Dzieciaki:
Nikodem -> nie jest lekko, staramy się jak możemy najlepiej, ale ile razy można mówić pewne rzeczy??? Chyba cały czas, wiem...
Aluta -> pytań nie ma końca, uparciuch, ale za to kochany :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)